Egzekucja z ruchomości to zajęcie i sprzedaż rzeczy dłużnika, od samochodu i maszyn po towar w magazynie. Komornik zajmuje ruchomość, wycenia ją, a następnie sprzedaje na licytacji, gdzie cena wywołania w pierwszym terminie wynosi trzy czwarte wartości szacunkowej, a w drugim połowę. Dla wierzyciela to zwykle najszybsza droga po nieudanym zajęciu rachunku, ale też ta, w której najwięcej zależy od tego, co sam wskażesz komornikowi.
Kiedy egzekucja z ruchomości ma sens
Komornik prowadzi egzekucję ze składników wskazanych we wniosku. Jeśli wpiszesz tylko rachunek bankowy i wynagrodzenie, ruchomości nie zostaną nawet sprawdzone. Dlatego ta droga wchodzi w grę w trzech sytuacjach.
- Zajęcie rachunku nie przyniosło nic, bo konto jest puste albo dłużnik przeniósł obroty gdzie indziej.
- Dłużnik prowadzi działalność i widać, że dysponuje sprzętem, pojazdami albo towarem.
- Wiesz, gdzie fizycznie znajdują się wartościowe rzeczy, na przykład z wcześniejszej współpracy.
Przy dłużniku będącym osobą fizyczną bez firmy egzekucja z ruchomości bywa mało wydajna, bo najpotrzebniejsze przedmioty domowe są spod niej wyłączone. Przy firmie sytuacja wygląda odwrotnie, bo park maszynowy i pojazdy to zwykle najbardziej płynny majątek.
Czego komornik nie zajmie
Artykuł 829 kodeksu postępowania cywilnego wyłącza spod egzekucji przedmioty niezbędne do codziennego funkcjonowania dłużnika i osób pozostających z nim we wspólnym gospodarstwie. Warto znać tę listę, zanim wskażesz komornikowi rzeczy do zajęcia, bo oszczędza to czasu i kosztów.
- Podstawowe wyposażenie domu, w tym lodówka, pralka, odkurzacz, piekarnik lub kuchenka.
- Przedmioty urządzenia domowego, pościel, bielizna i ubranie codzienne, w rozmiarze niezbędnym dla dłużnika i jego rodziny.
- Zapasy żywności i opału na okres jednego miesiąca.
- Narzędzia i przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej, z wyłączeniem pojazdów mechanicznych.
- Przedmioty niezbędne ze względu na niepełnosprawność dłużnika lub członków jego rodziny.
Osobny katalog wyłączeń obejmuje rolników prowadzących gospodarstwo, w tym stado podstawowe zwierząt gospodarskich. Kluczowy dla wierzyciela jest wyjątek dotyczący narzędzi pracy: pojazd mechaniczny nie korzysta z tego wyłączenia, nawet jeśli dłużnik twierdzi, że bez niego nie zarobi.
Jak przebiega zajęcie
Komornik przystępuje do zajęcia w miejscu, gdzie znajdują się rzeczy dłużnika. Nie musi to być jego adres rejestrowy, wystarczy, że rzeczy pozostają w jego władaniu. Z czynności sporządzany jest protokół zajęcia, w którym komornik wymienia zajęte przedmioty i od razu oznacza ich wartość.
Na każdej zajętej rzeczy umieszcza się znak ujawniający zajęcie na zewnątrz. W praktyce jest to naklejka albo plomba. Co istotne dla przebiegu sprawy, zajęte ruchomości komornik zwykle pozostawia we władaniu osoby, u której je zajął, wraz z obowiązkiem przechowania. Dłużnik może z nich korzystać, ale nie wolno mu ich sprzedać ani ukryć, bo naraża się na odpowiedzialność karną za usunięcie mienia spod egzekucji.
Jeżeli podejrzewasz, że rzeczy znikną, możesz wnioskować o oddanie ich pod dozór innej osoby albo o złożenie do depozytu. To wydłuża procedurę i generuje koszty przechowania, więc ma sens przy przedmiotach naprawdę wartościowych i łatwych do wywiezienia.
Oszacowanie, czyli moment, który przesądza o odzysku
Wartość zajętych rzeczy komornik określa w protokole. Przy przedmiotach typowych, jak sprzęt biurowy czy popularny samochód, robi to samodzielnie. Przy maszynach specjalistycznych, sprzęcie o dużej wartości albo przy sporze co do wyceny powoływany jest biegły.
To jest etap, na którym wierzyciel realnie wpływa na wynik. Zaniżona wycena oznacza niższą cenę wywołania, a więc mniejszy odzysk z tej samej rzeczy. Jeśli znasz rynek, w którym działa dłużnik, warto przedstawić komornikowi konkretne oferty porównywalnych maszyn albo pojazdów. Wniosek o powołanie biegłego kosztuje zaliczkę, ale przy sprzęcie przemysłowym potrafi podnieść wycenę o kilkadziesiąt procent.
Sprzedaż bez licytacji
Nie każda zajęta rzecz trafia pod młotek. Kodeks przewiduje szybsze ścieżki, które w wielu sprawach dają wyższy odzysk niż licytacja.
- Sprzedaż z wolnej ręki, jeżeli dłużnik wyrazi zgodę, po cenie nie niższej niż wartość szacunkowa.
- Sprzedaż komisowa, stosowana przy przedmiotach o ustalonym obrocie rynkowym.
- Przejęcie ruchomości przez wierzyciela na własność za cenę odpowiadającą wartości szacunkowej, gdy licytacja nie doszła do skutku.
Ostatnia opcja bywa niedoceniana. Jeżeli dłużnik ma maszynę, którą realnie możesz wykorzystać albo odsprzedać we własnym kanale, przejęcie jej zamiast czekania na kolejny termin licytacji zamyka sprawę szybciej i bez dalszych kosztów.
Licytacja krok po kroku
Jeśli sprzedaż w inny sposób nie doszła do skutku, komornik sprzedaje zajęte rzeczy w drodze licytacji publicznej. Przebieg jest uregulowany i przewidywalny.
- Komornik wyznacza termin licytacji, nie wcześniej niż po upływie tygodnia od dnia zajęcia.
- Publikuje obwieszczenie o licytacji, między innymi na tablicy ogłoszeń sądu rejonowego właściwego dla miejsca licytacji oraz na stronie Krajowej Rady Komorniczej.
- Przystępujący do przetargu wpłaca rękojmię w wysokości jednej dziesiątej sumy oszacowania.
- Licytacja rozpoczyna się od ceny wywołania, a przybicie następuje na rzecz osoby, która zaoferowała najwyższą cenę.
- Nabywca płaci cenę, a komornik wydaje mu rzecz i sporządza plan podziału sumy uzyskanej z egzekucji.
Jako wierzyciel możesz brać udział w licytacji i licytować sam. Warto to rozważyć, jeśli cena wywołania w drugim terminie schodzi znacznie poniżej wartości rynkowej przedmiotu.
Ceny wywołania w pierwszym i drugim terminie
To liczby, które decydują o tym, ile realnie wróci do Ciebie z zajętej rzeczy.
- Pierwszy termin licytacji: cena wywołania wynosi trzy czwarte wartości szacunkowej.
- Drugi termin licytacji: cena wywołania spada do połowy wartości szacunkowej.
Przy maszynie wycenionej na 80 000 złotych oznacza to start od 60 000 złotych w pierwszym terminie i od 40 000 złotych w drugim. Od uzyskanej kwoty odliczane są koszty egzekucyjne, więc różnica między terminami przekłada się wprost na Twój odzysk. Jeżeli w pierwszym terminie nie ma chętnych, warto rozważyć przejęcie przedmiotu na własność zamiast czekać na przecenę.
Licytacja elektroniczna
Ruchomości mogą być sprzedawane w drodze licytacji elektronicznej, prowadzonej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Wniosek w tej sprawie składa wierzyciel, a sama licytacja trwa kilka dni i kończy się w oznaczonym terminie.
Dla wierzyciela e-licytacja ma dwie praktyczne zalety. Po pierwsze, dociera do licytantów spoza regionu, co przy sprzęcie specjalistycznym potrafi znacząco podnieść cenę. Po drugie, nie wymaga fizycznej obecności, a przebieg jest udokumentowany w systemie. Przy popularnych maszynach budowlanych czy pojazdach dostawczych to zwykle lepszy wybór niż licytacja stacjonarna w małej miejscowości.
Koszty po stronie wierzyciela
Wszczęcie egzekucji wymaga wniosku i zwykle zaliczki na wydatki, na przykład na dojazd komornika, transport lub przechowanie zajętych rzeczy. Opłata egzekucyjna obciąża co do zasady dłużnika i jest ściągana z wyegzekwowanej kwoty, ale przy egzekucji bezskutecznej część kosztów może obciążyć wierzyciela.
W praktyce oznacza to, że przed wskazaniem ruchomości do zajęcia warto oszacować, czy wartość rzeczy pokryje koszty czynności. Zajęcie zużytego sprzętu biurowego o wartości kilkuset złotych zwykle nie ma ekonomicznego sensu. Zajęcie pojazdu dostawczego albo maszyny produkcyjnej ma go niemal zawsze. Zaliczka wraca do wierzyciela wraz z wyegzekwowaną kwotą, jeżeli egzekucja przyniesie efekt.
Najczęstsze błędy wierzycieli
Wzorzec powtarza się w sprawach, które trafiają do nas po nieudanej egzekucji prowadzonej samodzielnie.
- Wniosek egzekucyjny bez wskazania ruchomości, przez co komornik ogranicza się do rachunku bankowego. Jak poprawnie sformułować wniosek, opisuje tekst o wniosku egzekucyjnym do komornika.
- Brak informacji o miejscu, w którym rzeczy faktycznie się znajdują, zwłaszcza przy magazynach wynajmowanych pod innym adresem.
- Bierność przy oszacowaniu, czyli zgoda na wycenę zaniżoną wobec realiów rynkowych.
- Rezygnacja po pierwszym nieudanym terminie zamiast rozważenia przejęcia rzeczy na własność.
- Odpuszczenie sprawy po umorzeniu, mimo że majątek dłużnika można ustalić ponownie. Ten scenariusz opisuje tekst o bezskutecznej egzekucji.
Jeśli sprawa jest na etapie sądowym albo dopiero do niego zmierza, zakres wsparcia opisuje strona windykacja sądowa.
Najczęściej zadawane pytania
Czy komornik może zająć samochód dłużnika?
Tak. Pojazd mechaniczny nie jest objęty wyłączeniem dotyczącym narzędzi niezbędnych do osobistej pracy zarobkowej, więc podlega zajęciu nawet wtedy, gdy dłużnik wykorzystuje go w działalności.
Czy zajęte rzeczy komornik od razu zabiera?
Zwykle nie. Zajęte ruchomości pozostają we władaniu osoby, u której zostały zajęte, z obowiązkiem przechowania i zakazem rozporządzania nimi. Oddanie pod dozór osobie trzeciej wymaga osobnego wniosku i generuje koszty.
Ile wynosi cena wywołania w drugim terminie licytacji?
Połowę wartości szacunkowej. W pierwszym terminie jest to trzy czwarte tej wartości. Różnica przekłada się bezpośrednio na kwotę, która wpłynie do wierzyciela.
Czy wierzyciel może kupić rzecz na licytacji?
Tak, może przystąpić do przetargu na zasadach ogólnych. Może też przejąć rzecz na własność za cenę odpowiadającą wartości szacunkowej, gdy licytacja nie doszła do skutku.
Co zrobić, gdy dłużnik ukrył zajęte rzeczy?
Usunięcie mienia spod egzekucji jest przestępstwem. Zgłoszenie takiego zachowania organom ścigania bywa skuteczniejsze niż kolejne czynności komornicze, bo zmienia dłużnikowi kalkulację ryzyka.
Czy egzekucja z ruchomości jest szybsza niż z nieruchomości?
Zdecydowanie tak. Licytację ruchomości można wyznaczyć już po tygodniu od zajęcia, podczas gdy sprzedaż nieruchomości to procedura rozłożona na miesiące. Jej przebieg opisuje tekst o licytacji komorniczej.