Zasada jest prosta i korzystna dla wierzyciela: koszty egzekucji co do zasady ponosi dłużnik, a opłata egzekucyjna doliczana jest do jego zadłużenia, a nie potrącana z kwoty należnej wierzycielowi. W praktyce jednak część opłat wierzyciel wykłada z góry i odzyskuje je dopiero przy skutecznej egzekucji, a przy pochopnym umorzeniu sprawy może zostać z rachunkiem po swojej stronie. Poniżej rozkładamy koszty komornicze na czynniki pierwsze według ustawy z 28 lutego 2018 r. o kosztach komorniczych, z aktualnymi kwotami i wskazaniem, kto i kiedy realnie je płaci.
Kto ponosi koszty egzekucji
Punktem wyjścia jest art. 770 Kodeksu postępowania cywilnego: dłużnik zwraca wierzycielowi koszty niezbędne do celowego przeprowadzenia egzekucji, a koszty te ściąga komornik razem z egzekwowanym roszczeniem. Oznacza to, że komornik dolicza swoją opłatę do kwoty, którą ściąga od dłużnika, i pobiera ją z wyegzekwowanych pieniędzy w pierwszej kolejności.
Dla wierzyciela ma to kluczowy skutek. Jeżeli dług wynosi 50 000 zł, a egzekucja jest skuteczna, wierzyciel odzyskuje pełne 50 000 zł, natomiast opłatę egzekucyjną komornik pobiera dodatkowo od dłużnika. Opłata nie pomniejsza więc świadczenia należnego wierzycielowi, tylko powiększa to, co musi zapłacić dłużnik.
Ten mechanizm działa jednak w pełni tylko wtedy, gdy jest z czego egzekwować. Gdy majątek dłużnika nie wystarcza na pokrycie długu i kosztów, pojawia się pytanie o kolejność zaspokojenia i o to, kto poniesie ciężar opłat. Do tych sytuacji wracamy w dalszej części tekstu.
Opłata egzekucyjna: 10 procent, a przy szybkiej zapłacie 3 procent
Podstawową opłatą w sprawach o egzekucję świadczeń pieniężnych jest opłata stosunkowa. Zgodnie z art. 27 ust. 1 ustawy o kosztach komorniczych komornik pobiera od dłużnika opłatę w wysokości 10% wartości wyegzekwowanego świadczenia. Im więcej komornik odzyska, tym wyższa opłata, bo liczona jest procentowo od realnie ściągniętej kwoty, a nie od całości długu.
Ustawa premiuje dłużników, którzy płacą szybko. Jeżeli dłużnik w terminie miesiąca od dnia doręczenia zawiadomienia o wszczęciu egzekucji wpłaci należność komornikowi, opłata spada do 3% wartości wyegzekwowanego w ten sposób świadczenia (art. 27 ust. 2). To rozwiązanie, które zniechęca do przeciągania sprawy, bo zwłoka kosztuje dłużnika ponad trzykrotnie więcej.
Jest tu haczyk, o którym wierzyciel musi wiedzieć. Zgodnie z art. 27 ust. 3 kwoty wpłaconej przez dłużnika bezpośrednio wierzycielowi, z pominięciem komornika, nie traktuje się jak świadczenia wyegzekwowanego. Jeżeli więc dłużnik po wszczęciu egzekucji zapłaci wprost na konto wierzyciela, komornik i tak może naliczyć opłatę, bo formalnie to nie on wyegzekwował dług. Dlatego po skierowaniu sprawy do komornika bezpieczniej jest kierować wpłaty przez kancelarię komorniczą i na bieżąco informować komornika o każdej wpłacie.
Opłaty minimalne: ile najmniej zapłaci dłużnik
Opłata stosunkowa nie może spaść poniżej ustawowego minimum, nawet przy niewielkim długu. Artykuł 28 ustawy różnicuje próg w zależności od sposobu i momentu zapłaty:
- 150 zł, gdy dłużnik zapłaci w terminie miesiąca od zawiadomienia o wszczęciu egzekucji,
- 200 zł przy egzekucji z wierzytelności, z rachunku bankowego, z wynagrodzenia za pracę albo gdy zapłata nastąpi po upływie miesiąca,
- 300 zł przy pozostałych sposobach egzekucji, na przykład z ruchomości czy nieruchomości,
- 200 zł w razie umorzenia postępowania na podstawie art. 29.
Te progi sprawiają, że nawet drobne sprawy mają swój koszt minimalny. Przy dużych wierzytelnościach z kolei działa górny limit, który opisujemy niżej.
Maksymalna opłata egzekucyjna i limit 50 000 zł
Opłata stosunkowa ma ustawowy sufit. W jednej sprawie nie może być niższa niż 150 zł ani wyższa niż 50 000 zł. Górny limit ma znaczenie przy naprawdę dużych wierzytelnościach: przy długu rzędu miliona złotych opłata liczona jako 10% wyniosłaby 100 000 zł, ale ustawa zatrzymuje ją na kwocie 50 000 zł.
Limit stosuje się też przy łączeniu spraw egzekucyjnych z nieruchomości. Jeżeli kilka postępowań zostaje połączonych, komornik pobiera jedną opłatę egzekucyjną liczoną od łącznej wartości egzekwowanych roszczeń, ale i tak nie więcej niż 50 000 zł. Dla wierzyciela dochodzącego wysokich kwot to informacja istotna przy szacowaniu, ile z odzyskanej sumy pochłoną koszty po stronie dłużnika.
Co finansuje wierzyciel z góry: zaliczki i opłaty stałe
Chociaż docelowo koszty obciążają dłużnika, część wydatków wierzyciel musi wyłożyć na starcie. Komornik ponosi realne koszty prowadzenia sprawy, takie jak korespondencja, opłaty za informacje z rejestrów, wynagrodzenie biegłych czy koszty ogłoszeń o licytacji, i na ich pokrycie pobiera od wierzyciela zaliczkę.
Jeżeli zaliczka okaże się niewystarczająca, komornik tymczasowo pokrywa wydatek z własnych środków, a następnie wydaje postanowienie o pobraniu brakującej kwoty od strony, która zleciła czynność, albo ściąga równowartość wydatków od dłużnika. W praktyce wierzyciel powinien liczyć się z tym, że zanim odzyska pieniądze, najpierw sam sfinansuje ruch sprawy.
Poza zaliczkami na wydatki ustawa przewiduje opłaty stałe za niektóre czynności. Opłaty te, w tym opłatę za poszukiwanie majątku, wnosi się razem z wnioskiem o wszczęcie egzekucji. Jak prawidłowo złożyć taki wniosek i o co w nim zadbać, opisaliśmy w poradniku o tym, jak złożyć wniosek egzekucyjny do komornika.
Poszukiwanie majątku dłużnika: opłata stała 100 zł
Częstym problemem wierzyciela jest brak wiedzy o tym, co dłużnik posiada. Komornik może poszukiwać majątku dłużnika, a na zlecenie wierzyciela robi to za opłatą stałą w wysokości 100 zł (art. 44 ustawy). W ramach poszukiwania komornik ustala między innymi rachunki bankowe, wierzytelności, pojazdy i inne składniki majątku, sięgając do rejestrów i baz danych, do których wierzyciel sam nie ma dostępu.
Sto złotych to zwykle dobrze wydana kwota, bo bez ustalenia majątku egzekucja bywa strzałem w ciemno. Jeżeli jednak dłużnik konsekwentnie ukrywa aktywa albo wyprowadza je na inne podmioty, samo poszukiwanie komornicze może nie wystarczyć. W takich sprawach uzupełniamy je wywiadem gospodarczym, który sięga po źródła niedostępne w standardowej procedurze.
Kiedy koszty obciążają wierzyciela: umorzenie i niecelowe wszczęcie
To najważniejsza część dla wierzyciela, bo pokazuje, kiedy rachunek odwraca się przeciwko niemu. Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy, w razie umorzenia postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela albo z powodu jego bezczynności, to wierzyciel płaci opłatę stosunkową w wysokości 5% wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania.
Od tej zasady jest wyjątek chroniący wierzyciela. Jeżeli przyczyną umorzenia była zapłata dokonana przez dłużnika, opłatę ponosi dłużnik: 5%, gdy zapłacił w terminie miesiąca od zawiadomienia, albo 10%, gdy zapłacił później. Innymi słowy, jeżeli dłużnik spłacił dług i dlatego kończymy sprawę, opłata idzie na jego rachunek, a nie wierzyciela. Kłopot pojawia się wtedy, gdy wierzyciel wycofuje wniosek bez takiej przyczyny, na przykład rezygnując z dalszej egzekucji.
Ustawa łagodzi ten koszt w dwóch sytuacjach. Jeżeli wierzyciel złoży wniosek o umorzenie, zanim komornik zawiadomił dłużnika o wszczęciu egzekucji, opłata wynosi tylko 100 zł (art. 29 ust. 2). Przy umorzeniu z innych przyczyn niż wskazane wyżej opłata to 150 zł od wierzyciela (art. 29 ust. 4). Warto więc decyzję o cofnięciu sprawy podejmować świadomie i we właściwym momencie, a nie umarzać w emocjach.
Osobno ustawa karze niecelowe wszczęcie egzekucji. Jeżeli okaże się, że egzekucję wszczęto niecelowo, na przykład dług był już spłacony albo tytuł nie nadawał się do egzekucji, komornik pobiera od wierzyciela opłatę w wysokości 10% egzekwowanego świadczenia (art. 30). To mocny argument za tym, żeby przed skierowaniem sprawy do komornika upewnić się co do stanu zadłużenia i poprawności tytułu wykonawczego.
Bezskuteczna egzekucja a koszty
Najtrudniejszy scenariusz to egzekucja bezskuteczna, gdy dłużnik nie ma majątku. Komornik umarza wtedy postępowanie na podstawie art. 824 par. 1 pkt 3 Kodeksu postępowania cywilnego, bo z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów. W takiej sytuacji opłaty stosunkowej od wyegzekwowanego świadczenia po prostu nie ma, bo nic nie udało się ściągnąć, ale wierzyciel zostaje z poniesionymi wydatkami i zaliczkami.
Te wyłożone koszty nie przepadają automatycznie. Obciążają one dłużnika i wchodzą do kwoty, której wierzyciel może dochodzić dalej, na przykład ponawiając egzekucję po ujawnieniu nowego majątku albo, w przypadku spółek, kierując roszczenie do członków zarządu. Zasady umarzania i dalsze kroki wierzyciela omawiamy w tekstach o umorzeniu postępowania egzekucyjnego oraz o tym, co zrobić, gdy egzekucja jest bezskuteczna.
Jak wierzyciel realnie ogranicza koszty egzekucji
Kilka decyzji podjętych na starcie przekłada się na to, ile z odzyskanej kwoty zostanie w kieszeni wierzyciela, a ile pochłoną koszty. W praktyce liczy się przede wszystkim:
- kierowanie egzekucji do najszybszych składników majątku, czyli rachunku bankowego i wynagrodzenia, zamiast od razu do długotrwałej egzekucji z nieruchomości,
- ustalenie majątku dłużnika przed wyborem sposobu egzekucji, żeby nie płacić zaliczek na czynności, które i tak nic nie dadzą,
- pilnowanie, aby wpłaty dłużnika po wszczęciu egzekucji szły przez komornika, co porządkuje rozliczenie opłaty,
- świadome decydowanie o umorzeniu sprawy, bo cofnięcie wniosku bez zapłaty dłużnika oznacza 5% opłaty po stronie wierzyciela,
- weryfikacja tytułu wykonawczego i aktualnego stanu długu przed złożeniem wniosku, żeby uniknąć zarzutu niecelowego wszczęcia.
Sprawnie prowadzona egzekucja to nie tylko szybszy odzysk, ale i niższy realny koszt całej sprawy. Jeżeli chcesz oddać dochodzenie należności w ręce zespołu, który prowadzi je od wezwania po egzekucję komorniczą, sprawdź naszą windykację sądową.
Najczęściej zadawane pytania
Czy opłata komornicza pomniejsza kwotę, którą dostaje wierzyciel?
Nie. Opłatę egzekucyjną komornik pobiera od dłużnika ponad kwotę długu. Przy skutecznej egzekucji wierzyciel odzyskuje pełną należność, a 10-procentowa opłata obciąża dłużnika jako dodatkowy koszt doliczony do jego zadłużenia.
Ile wynosi opłata egzekucyjna w 2026 roku?
Podstawowa opłata to 10% wartości wyegzekwowanego świadczenia. Jeżeli dłużnik zapłaci komornikowi w ciągu miesiąca od zawiadomienia o wszczęciu egzekucji, opłata spada do 3%. Opłata nie może być niższa niż 150 zł ani wyższa niż 50 000 zł.
Kiedy koszty egzekucji obciążają wierzyciela, a nie dłużnika?
Przede wszystkim przy umorzeniu postępowania na wniosek wierzyciela lub z powodu jego bezczynności, gdy przyczyną nie była zapłata dłużnika. Wierzyciel płaci wtedy 5% świadczenia pozostałego do wyegzekwowania. Opłatę 10% ponosi też wierzyciel przy niecelowym wszczęciu egzekucji.
Co płaci wierzyciel z góry przy wszczęciu egzekucji?
Wierzyciel wnosi zaliczki na wydatki komornika, takie jak korespondencja, opłaty za informacje z rejestrów czy koszty biegłych, oraz opłaty stałe wnoszone razem z wnioskiem, w tym opłatę 100 zł za poszukiwanie majątku dłużnika. Kwoty te odzyskuje od dłużnika przy skutecznej egzekucji.
Ile kosztuje poszukiwanie majątku dłużnika przez komornika?
Poszukiwanie majątku na zlecenie wierzyciela to opłata stała 100 zł. W jej ramach komornik ustala między innymi rachunki bankowe, wierzytelności i ruchomości dłużnika, korzystając z rejestrów i baz danych niedostępnych dla wierzyciela.
Czy przy bezskutecznej egzekucji wierzyciel odzyska poniesione koszty?
Nie od razu. Przy braku majątku dłużnika komornik umarza postępowanie, a wierzyciel zostaje z wyłożonymi wydatkami. Koszty te obciążają dłużnika i można ich dochodzić dalej, na przykład po ujawnieniu nowego majątku albo od członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.