Europejskie postępowanie w sprawie drobnych roszczeń pozwala dochodzić należności do 5000 euro od kontrahenta z innego państwa Unii, na formularzach, w trybie pisemnym, bez przymusu adwokackiego i za stałą opłatę 100 złotych. Orzeczenie jest wykonalne w pozostałych państwach członkowskich bez dodatkowych formalności. Podstawą jest rozporządzenie (WE) nr 861/2007, w brzmieniu obowiązującym od 14 lipca 2017 roku.
To narzędzie stworzone dokładnie pod sytuację, w której kwota jest za mała, żeby opłacało się wynajmować prawnika za granicą, ale za duża, żeby ją odpuścić.
Na czym polega to postępowanie
Cała sprawa toczy się na standardowych formularzach, tych samych we wszystkich państwach członkowskich. Składasz formularz pozwu, sąd doręcza go pozwanemu, pozwany odpowiada, sąd wydaje orzeczenie. Zasadą jest postępowanie pisemne, a rozprawę sąd zarządza tylko wtedy, gdy uzna to za konieczne.
Jeśli rozprawa jednak się odbywa, ma być w miarę możliwości przeprowadzona przy użyciu wideokonferencji lub telekonferencji. Nie musisz więc jechać przez pół Europy, żeby powiedzieć kilka zdań.
Limit 5000 euro i jak go liczyć
Wartość przedmiotu sporu nie może przekraczać 5000 euro w chwili wpłynięcia pozwu. Do limitu nie wlicza się odsetek, wydatków i innych kosztów, więc sama należność główna decyduje o tym, czy mieścisz się w procedurze.
Przy fakturach wystawianych w złotych trzeba przeliczyć kwotę i sprawdzić, czy nie przekraczasz progu. Jeśli przekraczasz, zostaje europejski nakaz zapłaty, który limitu kwotowego nie ma.
Jakie sprawy się kwalifikują
Muszą być spełnione dwa warunki równocześnie.
- Sprawa jest cywilna lub handlowa.
- Sprawa ma charakter transgraniczny, czyli co najmniej jedna ze stron ma miejsce zamieszkania lub siedzibę w państwie innym niż państwo sądu.
W odróżnieniu od europejskiego nakazu zapłaty procedura nie ogranicza się do roszczeń bezspornych. Możesz z niej korzystać także wtedy, gdy spodziewasz się, że dłużnik będzie się bronił, bo postępowanie z założenia prowadzi do merytorycznego rozstrzygnięcia.
Dania pozostaje poza systemem
Rozporządzenie stosuje się we wszystkich państwach Unii z wyjątkiem Danii. Przy kontrahencie duńskim trzeba szukać drogi krajowej albo innej podstawy dochodzenia roszczenia.
Formularze i przebieg sprawy
Postępowanie opiera się na czterech formularzach oznaczonych literami od A do D. Pozew składa się na formularzu A, stanowiącym załącznik do rozporządzenia. Pozostałe służą kolejnym etapom, w tym wezwaniu do uzupełnienia pozwu, odpowiedzi pozwanego i zaświadczeniu dotyczącemu orzeczenia.
Terminy w tej procedurze są napięte i to jest jej największa zaleta.
- Sąd doręcza pozew pozwanemu w ciągu 14 dni.
- Pozwany ma 30 dni na odpowiedź.
- Sąd wydaje orzeczenie w ciągu 30 dni od otrzymania odpowiedzi.
Przy sprawnym obiegu dokumentów całość zamyka się w kilku miesiącach, licząc razem z doręczeniem za granicę.
Ile to kosztuje
W Polsce opłata od pozwu w europejskim postępowaniu w sprawie drobnych roszczeń jest stała i wynosi 100 złotych, niezależnie od wartości przedmiotu sporu w granicach limitu. To zasadnicza różnica wobec zwykłego pozwu i wobec europejskiego nakazu zapłaty, gdzie opłata rośnie wraz z kwotą roszczenia. Zasady liczenia opłat w postępowaniu krajowym porównaliśmy w tekście o opłacie od pozwu o zapłatę.
Przy roszczeniu na 20 tysięcy złotych opłata stała 100 złotych zamiast tysiąca złotych robi realną różnicę w rachunku opłacalności windykacji.
Czy potrzebny jest prawnik
Nie ma przymusu adwokackiego, także na rozprawie, jeśli sąd ją zarządzi. Procedura została zaprojektowana tak, żeby przedsiębiorca mógł ją przeprowadzić samodzielnie, wypełniając formularze.
W praktyce warto jednak skorzystać ze wsparcia przy dwóch rzeczach: przy uzasadnieniu jurysdykcji, czyli wykazaniu, dlaczego akurat ten sąd ma rozpoznać sprawę, oraz przy opisie dowodów. To te dwa elementy najczęściej decydują o wyniku.
Wykonalność w innych państwach
Orzeczenie wydane w tej procedurze jest uznawane i wykonywane w pozostałych państwach członkowskich bez potrzeby stwierdzania wykonalności. Do egzekucji potrzebujesz odpisu orzeczenia oraz zaświadczenia wydanego przez sąd, a w razie potrzeby tłumaczenia.
Sam przebieg egzekucji podlega prawu państwa, w którym znajduje się majątek dłużnika, i tamtejszym stawkom organów egzekucyjnych.
Kiedy wybrać drobne roszczenia, a kiedy inną drogę
Wybór między trzema europejskimi ścieżkami sprowadza się do kilku pytań.
- Kwota do 5000 euro i spodziewasz się sporu: europejskie postępowanie w sprawie drobnych roszczeń.
- Kwota dowolna i liczysz na brak reakcji dłużnika: europejski nakaz zapłaty.
- Masz już wyrok albo ugodę i chcesz je wykonać za granicą: europejski tytuł egzekucyjny.
Jeśli obie strony są polskie, żadna z tych procedur nie znajdzie zastosowania i zostaje zwykła windykacja sądowa na zasadach krajowych.
Dlaczego przedsiębiorcy rzadko z tego korzystają
Procedura istnieje od kilkunastu lat i wciąż jest w Polsce mało znana. Powody są dwa i oba dają się usunąć.
Pierwszy to przekonanie, że sprawa zagraniczna musi być droga i skomplikowana. Przy stałej opłacie 100 złotych i braku przymusu adwokackiego to po prostu nieprawda dla roszczeń mieszczących się w limicie.
Drugi to odruch odpisywania małych należności zagranicznych w straty. Przy fakturze na 3 tysiące euro wielu przedsiębiorców uznaje, że nie warto zaczynać, i nie sprawdza nawet, ile kosztowałby pozew. Tymczasem próg opłacalności leży tu znacznie niżej niż przy zwykłym postępowaniu, bo opłata nie rośnie wraz z kwotą roszczenia.
Skutek uboczny jest taki, że kontrahenci zagraniczni, którzy raz nie zapłacili polskiej firmie bez konsekwencji, powtarzają to wobec kolejnych. Jedna doprowadzona do końca sprawa zmienia sposób, w jaki taki podmiot traktuje polskie faktury.
Co zrobić przed złożeniem pozwu
Kilka kroków znacząco podnosi szanse na odzyskanie pieniędzy, a nie tylko na uzyskanie orzeczenia.
- Sprawdź, czy kontrahent nadal prowadzi działalność i pod jakim adresem. Doręczenie na nieaktualny adres wydłuża sprawę o miesiące.
- Ustal, czy ma majątek w państwie swojej siedziby. Orzeczenie wobec pustej spółki niczego nie zmienia.
- Zbierz komplet dokumentów: umowę lub zamówienie, fakturę, dowód wydania towaru lub wykonania usługi, korespondencję.
- Wyślij wezwanie do zapłaty i zachowaj dowód nadania. Bywa, że sama zapowiedź drogi sądowej wystarcza, a jeśli nie, wzmacnia twoją pozycję przy kosztach.
Metody legalnego ustalania sytuacji majątkowej dłużnika opisaliśmy szerzej w osobnym poradniku.
Typowe błędy przy składaniu pozwu
- Przekroczenie limitu przez doliczenie odsetek do wartości przedmiotu sporu.
- Brak uzasadnienia jurysdykcji, przez co sąd wzywa do uzupełnienia i traci się przewagę czasową.
- Traktowanie procedury jak windykacji polubownej i składanie pozwu bez wcześniejszego wezwania do zapłaty, co osłabia pozycję przy kosztach.
- Pominięcie sprawdzenia, czy dłużnik w ogóle ma majątek, przez co uzyskane orzeczenie zostaje na papierze.
Najczęściej zadawane pytania
Czy do pozwu dołącza się dokumenty
Tak, w tej procedurze załącza się dokumenty potwierdzające roszczenie. To odróżnia ją od europejskiego nakazu zapłaty, gdzie dowody się tylko opisuje. Sąd rozstrzyga sprawę merytorycznie, więc materiał dowodowy jest potrzebny od początku.
W jakim języku wypełnia się formularze
W języku sądu, do którego kierujesz pozew. Składając sprawę do polskiego sądu, wypełniasz formularz po polsku. Dokumenty w obcym języku mogą wymagać tłumaczenia, jeśli sąd tego zażąda.
Czy pozwany może przenieść sprawę do zwykłego postępowania
Sąd może stwierdzić, że sprawa nie nadaje się do rozpoznania w tej procedurze, na przykład gdy przekroczono limit kwotowy. Wtedy sprawa toczy się dalej według właściwych przepisów krajowych.
Czy odsetki można dochodzić razem z należnością główną
Tak. Odsetki dochodzi się obok kwoty głównej i nie wliczają się one do limitu 5000 euro. W formularzu wskazuje się ich wysokość oraz okres, za który są naliczane.
Ile realnie trwa taka sprawa
Same terminy z rozporządzenia sumują się do około dwóch i pół miesiąca, ale trzeba doliczyć czas doręczenia korespondencji za granicę, który zależy od państwa i od tego, czy adres dłużnika jest aktualny. Realnie liczy się w miesiącach, a nie w tygodniach.
Czy warto korzystać z tej drogi przy kwotach rzędu kilku tysięcy złotych
Przy stałej opłacie 100 złotych próg opłacalności jest niski. Decydujące pytanie brzmi nie ile kosztuje pozew, tylko czy dłużnik ma z czego zapłacić. Weryfikacja jego sytuacji majątkowej przed złożeniem pozwu jest tu ważniejsza niż sama wysokość roszczenia.